6 Festiwal Biegowy TatraSky miejsce 200 na 316 startujących, czas 4:10:20 na Schronisku Ornal, waga 76,9kg. Start sobota, godzina 7:00. Bieg wstrzymany z powodu burzy na Schronisku Ornak 23,3km i 1720m up.
Przygotowanie – od Marduły miałem trudną sytuację z kolanem, minimalizowałem treningi, przez 4 tygodnie robiłem jedynie krótkie szybkie biegi, zero siłki ale za to core mocniej pocisnąłem. Starałem się utrzymać wcześniej zbudowaną wydolność bez zajazdu kolana, które mimo dużych starań nie posuwało się do przodu.
Fizycznie – w czwartek zatejpował mnie Eliasz, miałem też zabiegi, po środowej jodze czułem przy zginaniu kolano trochę bardziej. Na biegu kolano w ogóle nie przeszkadzało, ani trochę, poczułem coś dopiero gdy już bez emocji wracałem Kościeliską. Na biegu fizycznie czułem się idealnie. Co prawda leciałem na mniejszej intensywności niż na Mardule ale nie czułem żadnych skurczy, po spokojnym starcie non stop wyprzedzałem, na Czerwonych Wierchach czułem, że fajnie pośladki pracują. Przez problemy z kolanem byłem bardzo dobrze rozrolowany.
Żywienie – idealnie, to co zaplanowałem to zrealizowałem, no może z lekkim opóźnieniem bo zbieg z Ciemniaka był taki hardcorowy, że nie odważyłem się wtedy jeść ale miałęm to uzupełnić w schronisku. Poszło 6 żeli i kilka salt sticków. Makaron na kolację, na śniadanie makaron + biała bułka z dżemem, 2 łyki kawki + 200m kofeiny i żel 15 min przed. W trakcie biegu alarmy: picie co 10 min, żel co 37 min, salt stick co 41 min, kofeina 200mg miała pójść według planu A na przełączy pod Giewontem ale czułem się tak mocno i świeżo, że zostawiłem ją na Schronisko Ornak czyli plan B.
Sprzęt – na krótko, plecak, pas, kije, w pasie pusty bidon do uzupełnienia na 3 PK, kubeczek do picia. Kije bardzo przydatne do takiej mniejszej intensywności i mniejszego nachyłu niż w Mardule. Dodatkowo wziąłem rzepy na kije + zapasowe, tabletki w przednich rozdzielona na dwie strony, na wszelki wypadek trochę wyciśniętego Second Skin, sznurówka, plastry i naklejki na odciski.
Warunki – na start 16 stopni, później doszło pewnie do 20 ale na górze chłodniej. Było kilka drobnych przejaśnień ale generalnie zachmurzenie pełne. Mocno mokro bo w nocy padało, zbiegi masakrycznie śliskie, drewniane belki zabójcze, kamory wyślizgane i skośne w dół, nawet zbieg na Cudakową był trudny a w Tomanowej hardocre, na Chudą też hardcore ale tam nie przez wilgoć tylko kamienie. Ostatnie kilka kilometrów Tomanową ulewa i burza z piorunami. Techniczność Tatr to jest zupełnie inna bajka niż Sudetów.
Trasa – Lejowa banalna, zbieg na Cudakową wąski, nie do wyprzedzania, później aż na wyżnią Kondracką do wyprzedzania ale po pod górę. Tomanowa do Schroniska Ornak mega wąska ale ludzie puszczają. Całość mega techniczna. Zbieg z Ciemniaka zaplanowałem na 39 minut a zrobiłem w 50 i wcale się nie obijałem bo wyprzedziłem kilkanaście osób!
Przebieg – z uwagi na kolano, zluzowanie w ostatnich tygodniach oraz trudność i długość trasy zdecydowałem, że zacznę bardzo spokojnie. Wystartowałem prawie ostatni na miejscu 300+, mimo wolnego tempa i tak w Lejowej już zacząłem wyprzedzać gdy innym opadła początkowa ułańska fantazja. Na Cudakowej byłem już 241, na Kopie Kondrackiej 227 a w Schronisku Ornak 200. Tętno trzymałem poniżej 160 oprócz końcówki zbiegu Tomanową.
Gdy dotarłem do Ornak to byłem w miarę świeży i to jest bardzo dobra strategia, wg. Witka bieg zaczyna się od Schroniska Ornak i w schronisku trzeba mieć jeszcze świeżość żeby później człowiek nie odcięło.
Ocena – nie mogę ocenić gdyż bieg został przerwany, jestem zdania, że skończyłbym bieg poniżej 9h ale jescze wiele mogło się zdarzyć. Jeżeli na Schronisku jest się w miarę świeżym to czas do mety powinna zająć x2 czasu do schroniska, dało by mi to 8:20 z czego byłbym mega zadowolony. Ale nie wiadomo co by było :-)
oficjalne wyniki + livetrail
aktywność w RTM
aktywność Strava
Założenia vs realizacja
- 0:40 – koniec Lejowej – 4,5km / 0:32 (-0:08)/(-0:08)
- 0:52 – pierwszy PK – 6,5km (limit 1:10) / 0:46 (+0:02)/(-0:06)
- 1:34 – przysłop miętusi – 9,5km / 1:08 (-0:20)/(-0:26)
- 2:47 – przełęcz kondracka – 13km / 2:17 (-0:04)/(-0:30)
- 3:54 – ciemniak – 16,5km / 3:17 (-0:07)/(-0:37)
- 4:35 – drugi PK – 23km (limit 4:50) / 4:10 (+0:13)/(-0:25)
- 6:02 – ornak szczyt 27km
- 6:59 – staryrobol 30km
- 7:46 – trzeci PK 35,5km (limit 8:10)
- 8:35 – kominiarska przełęcz 39,5
- 9:05 – meta